O autorze
„Świat się kręci” to pierwszy program typu infotainment w Polsce, w którym prowadzący i goście dyskutują o najważniejszych, czy też najciekawszych wydarzeniach z kraju oraz ze świata. Format ten wprowadził do polskiej telewizji Rinke Rooyens, właściciel firmy Rochstar, grupy medialnej zajmującej się m.in. produkcją filmów i programów telewizyjnych, a także organizowaniem akcji promocyjnych oraz wydarzeń specjalnych. Prowadzącymi „Świat się kręci” są osobowości telewizyjne, dziennikarze z wieloletnim doświadczeniem: Agata Młynarska i Artur Orzech. W każdym odcinku widzowie mogą liczyć na spotkania z nietuzinkowymi ludźmi, muzykę na żywo, przegląd mediów, a także interesujące rozmowy o polityce, kulturze, problemach społecznych. Program emitowany jest od poniedziałku do piątku o godz. 18.30 w TVP1.

Polacy marnują na potęgę!

Logo Świat się kręci
9 milionów ton wyrzucanego jedzenia rocznie, 5. miejsce wśród krajów Unii Europejskiej, które marnują najwięcej żywności, 60% Polaków przyznaje się do wyrzucania jedzenia, chociaż aż 85% społeczeństwa wie ile to kosztuje. O skali tego zjawiska w programie „Świat się kręci” rozmawiali doktor Krystyna Rejman z SGGW oraz Agnieszka Hejna z Federacji Polskich Banków Żywności.

Skala marnowania żywności w Polsce
9 milinów ton żywności, każdego roku, wyrzucanych jest w Polsce – zarówno w przemyśle, gastronomii, jak i gospodarstwach domowych. Sami konsumenci marnują ponad 2 miliony ton jedzenia – na jedno gospodarstwo domowe w Polsce przypada 151 kg żywności wyrzucanej rocznie (…). To oznacza, że wyrzucamy około 300 bochenków chleba, czyli około 1000 złotych na jednego domownika. – tłumaczyła Krystyna Rejman. Najczęściej Polacy marnują chleb, owoce i potrawy gotowane w domu.



Według doktor Krystyny Rejman najczęstszą przyczyną wyrzucania jedzenia jest: nieumiejętność planowania zakupów, konsumenci nie chodzą na zakupy z listą i wyliczoną ilością. Często chodzimy na zakupy głodni przez co jesteśmy podatni na różne promocje typu 2+1 (…).

Aby uniknąć marnowania żywności należy przede wszystkim planować. A nawet, jeśli już kupimy za dużo, to nie wyrzucać, a zastanowić się, w jaki sposób możemy te produkty wykorzystać w kuchni. Najlepsze do tego są zapiekanki, do których można dodać dosłownie wszystko. Nie chodzić głodnym na zakupy, dzielić się obiadem z sąsiadami (…). Coraz częściej ludzie zaczynają myśleć, czy nie marnują jedzenia, coraz więcej osób angażuje się w działalność Banków Żywności. Ważne jest też to, że im więcej marnujemy – tym więcej kupujemy, im więcej kupujemy – tym bardziej rosną ceny, im bardziej rosną ceny – tym mniej osób stać na jedzenie. – mówiła Agnieszka Hejne, wolontariuszka Banków Żywności.

Doktor Krystyna Rejman przypomina jednak, że wszystko trzeba robić z umiarem. Jeżeli zauważymy, że jedzenie jest zepsute, nie pozostaje nic innego jak je wyrzucić.

Czym zajmuje się Federacja Polskich Banków Żywności?

Federacja Polskich Banków Żywności to 32 Banki Żywności działające na ternie całego kraju. Każdego dnia do magazynów Banków Żywności dostarczana jest żywność pozyskiwana od producentów spożywczych, rolników, nadwyżki artykułów spożywczych od sieci handlowych oraz z Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa. Dzięki temu rocznie ok. 140 tys. ton jedzenia trafia do 1,3 mln osób potrzebujących w Polsce. Obecnie Federacja prowadzi kampanię informacyjną, której celem jest zwrócenie uwagi na ilość wyrzucanego przez nas jedzenia oraz zachęcenie – głównie osób w dojrzałym wieku – do wolontariatu na rzecz jednego z 32 oddziałów Banków Żywności oraz ich organizacji partnerskich. Silniejsze zaangażowanie osób, które nierzadko przeszły już na emeryturę i dysponują większą ilością wolnego czasu, pozwoliłoby skuteczniej docierać z pomocą do najbardziej potrzebujących. W kampanię zaangażowali się m.in. Marta Manowska, Katarzyna Bujakiewicz czy Rafał Maślak.

Nie tylko Banki Żywności
Skalę zjawiska można zmniejszyć nie tylko poprzez przyłączenie się do Banków Żywności. Na co dzień konsumenci mogą korzystać z aplikacji przygotowanej przez dwie studentki z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Projekt Food My Friend powstał w okresie przed Bożym Narodzeniem, kiedy to ludzie kupują najwięcej. Najpierw powstał profil na Facebooku, następnie strona internetowa, a na sam koniec aplikacja. Sama aplikacja składa się z pięciu zakładek: jedna z nich to porady dotyczące np. planowania zakupów, jak uniknąć marketingowych trików, jak przechowywać żywność. W środowisku studenckim marnowanie żywności jest tematem niszowym, mało kto zwraca na to uwagę – opowiadały twórczynie aplikacji.
Trwa ładowanie komentarzy...