Jedzenie przejmuje kontrolę

Logo Świat się kręci
Anoreksja i bulimia to dwa najczęstsze zaburzenia odżywiania w Polsce. Jednak niektóre osoby zmagają się także z mniej znaną chorobą – jedzeniem kompulsywnym. O swojej chorobie w programie Świat się kręci opowiedziała Natalia Wejner, a o sposobach walki z nią – profesor Katarzyna Kucharska, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, oraz Ewelina Wilkos, psychoterapeutka.

Kompulsywne jedzenie – co to jest?
Kompulsywne jedzenie objawia się chęcią ciągłego jedzenia, szczególnie w sytuacjach stresujących. Jest to wewnętrzna potrzeba, która nie wynika z chęci zaspokojenia głodu, a właśnie objadania się. Najczęściej zdarza się to pomiędzy posiłkami, a z powodu zażenowania i wstydu osoby chore jedzą w samotności.

Kompulsywne jedzenie najczęściej zaczyna się od dużego stresu. Podobnie było w przypadku Natalii: zaczęło się od częstszego jedzenia – sięgania po słodycze w chwilach stresu, czasami w ramach nagrody. 20 lat temu, kiedy byłam dzieckiem, wyprowadziliśmy się od prababci. To był dla mnie stres, który z kolejnymi latami tylko narastał. Będąc dzieckiem jadłam po prostu to co dostawałam (…), z czasem przestałam odróżniać prawdziwy głód od głodu emocjonalnego (…). Teraz to wygląda tak, że ciągle czuję głód. Kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że jest to choroba, wcześniej myślałam, że jest to po prostu łakomstwo. Im więcej jadłam tym większe miałam wyrzuty sumienia, im miałam większe wyrzuty sumienia tym więcej jadłam. Dlatego zgłosiłam się na leczenie.



Przyczyny kompulsywnego jedzenia
Według Pani Profesor Katarzyny Kucharskiej można mówić o kilku przyczynach zachorowania na tę przypadłość: powinniśmy mówić o przyczynach zarówno społeczno-kulturowych, jak i biologicznych. Do przyczyn społeczno-kulturowych na pewno należy zaburzony skrypt jedzenia tzn. nieprawidłowy sposób nagradzania czy karania jedzeniem (…). Problemem też jest ogromna presja społeczna, aby być zawsze szczupłym. Na pewno kompulsywne objadanie się często idzie w parze z zachowaniami depresyjnymi.

Jednak przyczyny mogą być bardziej złożone, a zalicza się do nich – wszelkie traumy z dzieciństwa, poczucie odrzucenia, długo tłumione emocje i brak akceptacji.
Według Profesor Katarzyny Kucharskiej: kompulsywne objadanie się to poważna choroba, która dotyka coraz większej liczby osób. Ta choroba została sklasyfikowana i otrzymała swoją pełną nazwę dopiero w 2013 roku, kiedy wprowadzone zostały nowe klasyfikacje. W Polsce nie przeprowadzono badań epidemiologicznych dotyczących tej choroby, jednak wg. statystyk amerykańskich 3,5% kobiet cierpi na to zaburzenie oraz 2% mężczyzn.

Leczenie zaburzeń
Na szczęście wyleczenie się z tego zaburzenia jest możliwe, chociaż nie jest łatwe. O szczegółach swojej pracy opowiadała psychoterapeutka Ewelina Wilkos: my, w swojej klinice stosujemy szerokie działania terapeutyczne i wykorzystujemy różne metody leczenia. Natomiast ja pracuje w modelu poznawczo-behawioralnym, który jest najbardziej popularną metodą leczenia zaburzeń odżywiania – kompulsywnego jedzenia i objadania się. Można powiedzieć, że proces leczenia dzieli się na pewne etapy:
1. Uświadamianie pacjentowi czym jest problem, jakie są jego źródła. Przyczyny często znajdują się w bardzo traumatycznych zdarzeniach z dzieciństwa, które są skrywane i nieprzepracowane. Wspólnie odkrywamy te przyczyny.
2. Zastanawiamy się nad wzorcami jedzenia, w tym celu wprowadzamy monitoring – pacjent zapisuje wszystko co je i pije. To nam daje pełny obraz żywienia i z czym jedzenie jest łączone (…).
3. Cotygodniowe ważenie, które na bieżąco jest omawiane. Obalamy przekonania np. dotyczące głodzenia się czy restrykcyjnych diet.


We współczesnym świecie zaburzenia jedzenia nie koncentrują się jedynie na dwóch znanych schorzeniach, czyli bulimii i anoreksji. Kompulsywne jedzenie to poważny problem, nad którym warto się zastanowić. Stres i brak zainteresowania osób z najbliższego otoczenia każdego z nas może narazić na tę chorobę. Nie bagatelizujmy zatem pierwszych jej oznak i obserwujmy naszych najbliższych.
Trwa ładowanie komentarzy...